czwartek, 8 grudnia 2011

Lewdness - nowa gra twórców Bible Black


Empress, firma Sei Shoujyo, twórcy takich kultowych gier Visual Novel jak "Bible Black" albo "Discipline: Records of the Crusade", zapowiedziała nową grę. Na razie wiadomo o niej tylko tyle, że będzie nosiła tytuł "Lewdness" (poprzednia gra Empress nazywała się "Starless"), a rolach głównych zapewne zobaczymy siedem bohaterek. Tyle sylwetek widać na obrazku, który jest w tej chwili jedyną zawartością strony, a który możecie zobaczyć wyżej.
O dacie wydania na razie nic nie wiadomo, ale pamiętając, jak długo powstawała "Starless", można być pewnym, że gra pewnie pojawi się dopiero w 2013, albo i później. Można też mieć nadzieję, że po słabym "Starless", nowa gra okaże się czymś dużo ciekawszym, chyba, że Empress już sobie założyło tworzenie pozbawionych fabuły gier nastawionych na hardkorowe fetysze.

środa, 7 grudnia 2011

1812 Serce Zimy - Recenzja


Tytuł: 1812 Serce Zimy
Wydawca: Telekomunikacja Polska
Rodzaj: przygodowa, audio game
Platforma: PC, iOS, Android, Symbian
Rok wydania: 2011

W 1812 armia napoleońska wyruszyła na Rosję. Wśród żołnierzy było wielu Polaków, którzy wierzyli, że Napoleon przywróci Polsce niepodległość. Nie chciał do nich jednak dołączyć Korwin Giedyminowicz. Kiedyś służył w oddziale szwoleżerów i walczył w Hiszpanii. Teraz jednak postanowił, że skończy z wojną i zamieszka spokojnie w swojej niewielkiej posiadłości na Litwie. Kiedyś obiecał ojcu, że będzie opiekował się swoją siostrą, Marzeną. Dlatego odmawia namowom dawnego przyjaciela i zostaje w domu. Jednak następnej nocy tajemniczy żołnierze w rosyjskich mundurach napadają na jego dwór i porywają Marzenę. Żeby ją odnaleźć, Korwin wyrusza w głąb Rosji, by na swojej drodze spotkać istoty, o których sądził, że żyją tylko w ludowym folklorze, a także odkryć prawdę o samym sobie...
„1812: Serce Zimy” historią trochę przypomina mi gry z serii „Blair Witch Project”. Tam też stawiało się czoła zapomnianym legendom, istotom z ludowych opowieści i pradawnej grozie. Tu jest podobnie, tylko akcja rozgrywa się w Rosji na początku XIX wieku. Klimat tego miejsca oddano, według mnie, przyjemnie, wrzucając gracza w wydarzenia, których na początku raczej nie mógł się spodziewać. Historia może nie jest bardzo zaskakująca, ale przynajmniej ciekawa na tyle, że chce się ją poznać.

No właśnie, chce się… ale niestety nie można. Największa wada „1812 Serce Zimy” to krótki czas trwania. Właściwie gra kończy się w chwili, w której gracz spodziewałby się zakończenia pierwszego rozdziału i dalszej części opowieści. Niemal nic się nie wyjaśnia, fabuła jeszcze bardziej się zapętla, a tu pojawia się informacja, że nadszedł właśnie koniec części pierwszej i dalszą część opowieści poznamy w drugiej… o ile taka powstanie. Rozczarowało mnie to trochę.
Szkoda, bo pod względem wykonania jest nieźle. „1812 Serce Zimy” czerpie wyraźnie z Visual Novel oraz z gier przygodowych. Dość mocno przypomina mechanikę, którą widziałem już m.in. w „Thief & Sword”, ale też trochę taką ze starych Visual Novel w rodzaju „Three Sisters Story” albo „Love Potion”. Fabuła jest liniowa, zakończenie kanoniczne jest jedno, ale za to podczas gry można zginąć, jeżeli dokona się złych wyborów. Mechanika jest przyjemna, zmusza czasem do pomyślenia albo poćwiczenia pamięci, choć według mnie takich scen i fragmentów jest za mało i są one za proste.

„1812 Serce Zimy” jest w całości udźwiękowiona, wszystkie sekwencje są mówione przez aktorów, a nawet komendy w menu mają swoje czytane wersje (wszystkie tego typu rzeczy czyta Piotr Fronczewski). Dobrano dobrych aktorów, którzy czytają klimatycznie, a czasem, kiedy bohater jest cudzoziemcem, to można usłyszeć akcent albo słowa w tym języku. Muzyka i dźwięki też są. Twórcy nazywają "1812 Serce Zimy" audiogra, a spotkałem się też z klasyfikowaniem jej jako sound novel (co jest już nadużyciem). Najbliżej jej do takich gier jak "Real Sound: Kaze no Regret". Trochę też może kojarzyć się ze starymi grami książkowymi, tzw. paragrafowymi, chociaż tu droga do przejścia jest jedna.
Najbardziej oszczędzano na grafice – jest jej bardzo mało i sprowadza się do, po których podróżuje bohater. Podczas samej gry mamy tylko wyświetlany tekst na jasnym tle. Poszczególne postaci wyróżniono kolorem czcionki. Menu jest czytelne, wskazanie na każdą komendę sprawia, że głos automatycznie ją wyczytuje. Rozumiem, że można było zrezygnować ze spirtów postaci, ale wydaje mi się, że tła, nawet gdyby były tylko zdjęciami, poprawiłyby bardzo jakość tej gry. Bo tak naprawdę ustępuje ona wykonaniem wielu fanowskim grom tego typu, które tworzy się cały czas i są dostępne za darmo. Skoncentrowanie się na dźwięku jest zrozumiałe, ale tak oszczędne potraktowanie grafiki przeszkadza mi jednak trochę. Niewielkim kosztem można było przecież zrobić tą grę po prostu przyjemniejszą dla gracza.

Nie wiem, czy kupię kolejne części „1812 Serce Zimy”. Jeżeli będą tak samo krótkie jak ta, to wydaje mi się to stratą pieniędzy. Za trochę ponad 20 zł można kupić w sklepach bardzo wiele pierwszoligowych gier, Liczyłem na więcej. Jeżeli macie wątpliwości, ze strony autorów możecie pobrać demo, które dobrze pokazuje techniczne działanie gry. Sama gra trwa ok. 3-4 razy tyle czasu, co to demo. Może gdyby była dłuższa, wtedy bym ją bardziej pochwalił. W tej chwili jej największą zaletą jest to, że wyszła i jest po polsku.

Ocena: 6/10

1812 Serce Zimy - opis przejścia

"1812 Serce Zimy" jest grą liniową, większość wyborów nie ma dużego znaczenia, bo pozwala jedynie odbyć dodatkowe rozmowy albo zobaczyć jakieś inne rzeczy. Część wyborów ma jednak  znaczenie zasadnicze, bo od nich zależy życie bohatera. Tutaj umieszczam najkrótszy sposób przejścia gry.

1) Porozmawiaj z Piotrem, a potem z siostrą.
2) Poćwicz szablę albo pistolet.
3) Połóż się spać.
4) Gdy usłyszysz odgłos włamania, weź pistolet.
5) Zastrzel włamywacza, gdy będzie próbował wejść do twojego pokoju.
6) Stocz pojedynek z kościejem.
7) Pomóż złapać konia.
8) Porozmawiaj z Ottem.
9) Idź do wioski.
10) Pomóż wieśniakowi.
11) Odwiedź sołtysa, a potem z Myśliwym.
12) Wróć do obozu.
13) Porozmawiaj z grajkiem i z żołnierzami.
14) Udaj się na poszukiwanie pustlenika.
15) Jedź przed siebie i nie skręcaj do lasu.
16) Rzuć się na ziemię.
17) Rzuć sie w prawo.
18) Lista zasłon:
Zasłona 1: lewa noga
Zasłona 2: prawa noga
Zasłona 3: w bok
Zasłona 4: w pierś
Zasłona 5: w czoło
Zasłona 6: w twarz
Zasłona 7: w plecy
19) Odbij trzy ciosy i zadaj cios.
20) Zabierz serce.
21) Pozozmawiaj z pustelnikiem.
22) Zagadki:
- Lęcę, choć nie mam skrzydeł (strzała)
- Jestem lżejszy niż piórko, ale nawet najsilniejszy... (oddech)
- Iskrzę sie niczym diament... (lód)
- Im więcej mnie jest, tym mniej mnie widzisz (Mrok)
- Możesz mnie zdobyć... (zaufanie)
- Ten kto mnie wykonał, mnie nie potrzebuje... (trumna)
- Wydarte z trzewi matki... (żelaza)
- Nakarm mnie, a urosnę... (Ogień)
- Jestem wszędzie, ale mnie nie widać... (Wiatr)
- Póki mnie nie odmierzysz... (czas)
- Kiedy mnie masz, chcesz się mną podzielić... (Tajemnica)
- Kto sie mą pierzyną okryje...(śnieg)
- Najstarsza z trzech sióstr... (zima)
- Mam cztery nogi... (żaba)
- Chodź istnieję od lat tysięcy... (księżyc)
- Jestem krukiem... (cień)
- Nieustannie płynę... (morze)
- Rosnę zimą... (sopel)
- Przybyłem do ciebie... (echo)
- Znajdziesz mnie w nocy... (gwiazda)
- Wierniejszy jestem od kochanka... (cień)
- widzę cały świat... (słońce)
23) Porozmawiaj z Żerem.
24) Porozmawiaj z pustelnikiem.
25) Przedstaw się.
26) Zadaj pytania Kuraginowi.
27) Jedź do obozu.
28) Porozmawiaj z Pawłem.
29) ...jednego z żołnierzy ogarną strach.
30) ...zatrzymaj uciekającego.
31) ...ostrzeż uciekającego.
32) ...opuść broń.
33) ...zrozumiałem największy lęk ludzi Pawła.
34) Wydaj bezwzględny rozkaz.
35) ...łatwo znaleźć się w sytuacji bez wyjścia.
36) ...zwróć się do Soni.
37) Masza piękniejsza od Olgi.
38) Olga piękniejsza od Iriny.
39) Irina piękniejsza od Maszy.
40) ...o ogniu.
41) ...o słońcu.
42) ...o gwieździe.
43) ...o siostrze.

wtorek, 6 grudnia 2011

Sugar's Delight - Recenzja


Tytuł: Sugar's Delight
Wydawca: Neko Soft (fanowskie)
Rodzaj: Eroge, romans, yuri, kinetic novel
Platforma: PC
Rok wydania: 2011

Marzeniem Ichigo zawsze było znaleźć pracę w cukierni i sprzedawać słodkości. Rodzice uważali, że to głupi pomysł i że córka powinna poszukać czegoś lepszego, ale dziewczyna nie ustawała w wysiłkach, zanim jej się nie udało. W końcu znalazła pewnego dnia niewielką cukiernkę prowadzoną przez kobietę, która przedstawiła się jako Chocoa. Ona zgodziła się zatrudnić Ichigo, a nawet pozwoliła jej mieszkać razem z nią. Bohaterka nie domyślała się nawet, że Chocoa ma pewne plany co do niej.

Śledziłem powstawanie „Sugar’s Delight” na forum Lemma Soft i spodziewałem się, że to będzie bardzo dobra gra. Początek też to zapowiadał. Bardzo dobra, w niczym nie różniąca się do tej z japońskich gier grafika zapowiadała coś na wysokim poziomie. Niestety, bardzo często jest tak, że gdy się ma wysokie oczekiwania, to potem wychodzi na to, że efekt tych oczekiwań ich nie spełnia.
„Sugar’s Delight” jest świetnie zrobionym PWP (porn without plot), czyli grą, w której wszystko kręci się tylko wokół seksu. Scenki z udziałem obydwu bohaterek zajmują 80% całej gry. To prawda, że scenki wykonane są bardzo dobrze. Ja chciałbym jednak, żebym było chociaż trochę więcej fabuły. Bo przeskakiwanie od scenki numer 1 do scenki numer 2, przerywane dwiema minutami nudnych rozmów, nie jest dla mnie esencją udanego Visual Novel. Nie mam nic przeciwko hentai, ale lubię, kiedy hentai ma też fabułę. Tymczasem tutaj nie ma nawet żadnych pytań i momentów wyboru.

Grafika, tła, spirty postaci – wszystko to wygląda jak wyjęte z normalnego, dużego japońskiego VN. Tak dobrej grafiki chyba jeszcze nie widziałem w fanowskiej grze tego typu. Muzyka jest prosta, ale nie przeszkadza. Świetnie zrobiono scenki, jak w najlepszych grach tego typu. Można by narzekać, że nie ma głosów, ale tego od fanowskiej Visual Novel bym już nie wymagał.
Bardzo mi trudno ocenić tą grę. Jest doskonale zrobiona, ale zupełnie pusta, bez fabuły, która by sprawiła, że chciałbym ją zapamiętać. Fani yuri na pewno mogą brać ją „w ciemno”, znajdą tu pełno materiału, który im się podoba. Ale czy ktoś poza nimi? Nie wiem, szkoda, że tak świetnie zrobiony i przygotowany materiał został jednak trochę zmarnowany. Wydaje mi się, że gdyby autorzy gry postarali się o dobrego scenarzystę, to „Sugar’s Delight” mogłoby być jedną z najlepszych fanowskich gier tego typu jaki powstały.

Download: strona twórców.
Ocena: 6/10
VNDB: http://vndb.org/v8527

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Fate/Apocrypha - jednak jako light novel?


Yūichirō Higashide w udzielonym wczoraj wywiadzie ujawnił, że pisze na zamówienie Type Moon light novel pod tytułem "Fate/Apocrypha". W ten sposób dowiedzieliśmy się ostatecznie, czym będzie ten projekt. Pierwotnie Type Moon zapowiadało, że "Fate/Apocrypha" będzie grą MMO, w której możliwa będzie sieciowa walka o Graala. Wygląda jednak na to, że zrezygnowano ostatecznie z tego pomysłu. Więcej szczegółów na temat "Fate/Apocrypha" ma być ujawnionych w grudniowym numerze magazynu "Ace", który pojawi się 15 grudnia.

niedziela, 4 grudnia 2011

The Groozle - Recenzja


Tytuł: The Groozle
Wydawca: Grimble (fanowskie)
Rodzaj: Fantasy, komedia, logiczna
Platforma: PC
Rok wydania: 2011

"The Groozle" opowiada o typowej dla historii fantasy przygodzie polegającej na pokonaniu smoka. Bohater, którego imię możemy wpisać samodzielnie, odwiedza jaskinię zamieszkałą przez wielogłowego smoka o imieniu Groozle. Przed wejściem starzec wręcz mu torbę z pięcioma pączkami z truskawkami - czyli czymś, czego Groozle nie znosi i co może go zabić. Problem polega na tym, że Groozle ma osiem głów i tylko na jedną z nich to zadziała.
Ta gra to bardziej od typowej Visual Novel gra logiczna, która polega na słuchaniu, rozumieniu wskazówek, które zdobywa się w trakcie gry i posługiwaniu się pączkami. W trakcie podróży spotkamy zamieszkujące jaskinię istoty. Jedne z nich mogą, w zamian za pączka sprzedać nam wskazówki, inne po prostu zabiorą pączka. Gra polega na tym, żeby dotrzeć do Groozle mając przynajmniej jednego pączka i wrzucić go we właściwą paszczę.

Pomysł mi się bardzo spodobał, a wykonanie gry jest równie dobre. System pączków zmusza gracza do myślenia i gospodarowania posiadanymi pączkami. Co jest świetne - gra nie jest liniowa, za każdym razem chodzi o inną głowę i w zależności od tego zmieniają się podpowiedzi, a nawet ustawienie potworów zabierających pączki. Chociaż gra nie jest długa - każda rozgrywka to jakieś 5-8 minut, to małe macie szanse, żeby skończyć ją za pierwszym razem. Mi udało się zabić Groozle dopiero za szóstym podejściem.
Uzupełnia to świetna, jak na takie gry, grafika, wesoła i humorystyczna, ale dopracowana. Trzeba pochwalić autora za wszystkie obrazki oraz za wykonanie - system pączków, motyw z głowami, nawet możliwość wyboru imienia - widać, że wyciągnięto tutaj z Ren'py naprawdę dużo. Fajne są też dźwięki - muzyka jest prosta, ale przyjemna.

Polecam "Groozle" jako krótką, odprężającą, ale nie odmóżdzającą rozrywkę. Ta gra pokazuje, że można zrobić wesołe i logiczne Visual Novel. Wydaje mi się, że mogłoby być nawet trochę dłuższe, a podpowiedzi - trochę bardziej zrozumiałe, ale i tak mi się podobało.

Download: forum Lemma Soft.
Ocena: 6/10
VNDB: http://vndb.org/v8421

sobota, 3 grudnia 2011

Nowa gra yuri po angielsku


"Sugar's Delight" to tytuł właśnie wydanej, darmowej gry Visual Novel z gatunku yuri. Opowiada ona o przygodach Ichigo, dziewczyny, której największym marzeniem jest pracować w cukierni. Chociaż jej rodzina uważa to za głupi pomysł, Ichigo jest zdecydowana spełnić swoje marzenie. Pewnego dnia trafia na cukiernię o nazwie "Sugar's Delight", prowadzoną przez kobietę o imieniu Chocoa, która zgadza się zatrudnić Ichigo...
"Sugar's Delight" można za darmo pobrać ze strony autorki. Polecam, bo prezentuje się naprawdę dobrze, zupełnie jak oryginalne, japońskie produkcje.

piątek, 2 grudnia 2011

Nowa tapeta od Lilith Soft


Lilith Soft nie jest firmą, która zbyt często wypuszcza przed wydaniem gry materiały promocyjne tego typu. Teraz jednak zrobiła fajną niespodziankę i umieściła na swojej stronie tapetę z nadchodzącej gry "Ochiru Hitozuma" ("Upadła Mężatka"). Pobrać ją można stąd:
1280x720
1280x960
Zapowiadana data wydania gry wypada równo w święta, chociaż gra raczej nie będzie miała specjalnie świątecznego nastroju. Lilith zapowiedziało także, że zaczyna pracę nad nową grą, ale nic poza tym. Gdy tylko się dowiem, o co chodzi, na pewno napiszę.

czwartek, 1 grudnia 2011

1812 Serce Zimy - polska sound novel



"Jest rok 1812, La Grande Armée wkracza do Rosji. Rozpoczyna się wojna, która na wiele dziesięcioleci zmieni oblicze Europy i światowy układ sił. Francuzi, Rosjanie i przedstawiciele wielu narodów Starego Kontynentu ścierają się w śmiertelnym boju.


Jednak to nie jedyna wojna, która toczy się na skutym lodem łonie Matki Rosji. Równie bezlitosne starcie wstrząsa światem magicznych istot, które od wieków zamieszkują bezkresne przestrzenie mocarstwa. Oto Pani Zimy, okrutna Królowa Śniegu, wykorzystuje panujący chaos do swoich celów i dąży do nowych podbojów. Pragnie tylko jednego: by świat opanował wieczny mróz, a chłód śmierci zgasił żar życia. Te ambicje zagrażają zarówno królestwu magii, jak i światu śmiertelników..."

Takimi słowami zaczyna się wprowadzenie do nowej, polskiej gry "1812 Serce Zimy". Dlaczego o niej piszę? Ponieważ gra ta wyraźnie czerpie z gatunku Visual Novel. Te nowy, polski produkt dość wyraźnie zainspirowany jest takimi grami, chociaż sami twórcy nazywają go "audiogrą". To prawda, że grafika jest tutaj tylko dodatkiem, bo najważniejsze są dźwięk i głos, ale w mechanice gry widać wpływ VN, szczególnie takich jak np. "Thief & Sword". Jak to wygląda dokładnie, możecie sprawdzić sami, bo demo gry można za darmo pobrać z oficjalnej strony. Tam można też kupić samą grę. Gdy już ją kupię i przejdę, wtedy postaram się napisać o niej więcej, bo zapowiada się ciekawie i ambitnie. Poniżej możecie jeszcze obejrzeć krótki filmik ją zapowiadający: